Wyjazd do Bad Nauheim 18-23.03. 2013

Wyruszyliśmy w niedzielę 17 marca około godziny 19 wieczorem. Nasz autobus odjechał z dworca Łódź Kaliska. Po kilkunastogodzinnej podróży dotarliśmy do Frankfurtu nad Menem. Stamtąd przesiedliśmy się w pociąg, który zawiózł nasdo celu - małego miasta Bad Nauheim. Na dworcu zostaliśmy odebrani przez delegację niemiecką i zaprowadzono nas do szkoły, gdzie mieliśmy czekać na grupy z pozostałych krajów. Okazało się, że przyjechaliśmy jako pierwsi. Na szczęście czekał na nas poczęstunek, więc po tak długiej podróży mieliśmy co robić. Po około dwóch godzinach wszyscy byli w komplecie. Zapoznaliśmy się, a następnie udaliśmy się do hostelu, w którym mieliśmy mieszkać przez kolejne cztery dni. Wieczorem dziewczyny przygotowały obiadokolację, a później cała grupa śpiewała karaoke. Zmęczeni wrażeniami poszliśmy spać.

DSC01937.JPG
DSC01940.JPG
DSC01969.JPG
DSC01990.JPG

Po porannej pobudce, poszliśmy na nasze pierwsze wyjazdowe śniadanie. Około godziny 8.40 wyszliśmy całą grupą z domu skauta. Po miłym spacerze, doszliśmy do szkoły, gdzie miele nas przywitano. Zasiedliśmy w sali, gdzie oficjalnie zaczął się wyjazd, przywitali nas dyrektor, nauczyciele i uczniowie niemieckiej szkoły. Przygotowali oni dla nas prezentacje multimedialną o swoim państwie i Bad Nauchaim, o znanych zabytkach, świętach i zwyczajach. Pokaz był bardzo udany. Następnie przeszliśmy do stołówki gdzie podano nam lunch. W czasie posiłku mieliśmy okazje do porozmawiania z uczestnikami programu z innych krajów i wymienienia się naszymi odczuciami. Na popołudnie zaplanowano zwiedzanie miasta wraz z niemieckimi uczniami. Nawet padający deszcz nie zdołał nas od tego odwieść. Ochoczo ruszyliśmy do informacji turystycznej, gdzie zostaliśmy podzieleni na grupy. każda drużyna dostała urządzenie z mapą, a także kartę pracy z zadaniami do uzupełnienia. Gdy ruszyliśmy wyszło słońce i wraz z naszymi przewodniczkami poszliśmy szukać odpowiedzi na pytania. Razem przemierzyliśmy miasto odkrywając jego zabytki i znane miejsca. Byliśmy bardzo zadowoleni z możliwości poznania nie tylko miejscowości, ale także naszych Niemieckich przyjaciół. Po skończonej wycieczce zgromadziliśmy się ponownie pod informacją turystyczną, gdzie rozdano nam memory z widokami Bad Naucheim. Później wraz z nauczycielami wyruszyliśmy do ośrodka. W domu skauta mieliśmy chwilę odpoczynku i trochę czasu na porozmawianie z obcokrajowcami. Następnie zasiedliśmy razem do kolacji. Po posiłku poszliśmy do swoich pokoi, aby zabrać kurtki i wyruszyliśmy w górę, do miejscowego obserwatorium. Po dotarciu na miejsce, niemal od razu zaczął się pokaz. Pan opowiadał nam o układzie planetarnym, o galaktykach i całym kosmosie, wszycy uważnie słuchaliśmy, po pokazie prezentacji multimedialnej wszyscy udaliśmy się na samą górę obserwatorium, gdzie mieliśmy oglądać księżyc, niestety warunki atmosferyczne nam na to nie pozwoliły, więc zawiedzeni udaliśmy się do naszego hostelu. Tam bardzo zmęczeni udaliśmy się do swoich pokoi. Dla wszystkich ten dzień był bardzo udany.

DSC02007.JPG
DSC02014.JPG
DSC02057.JPG
DSC02054.JPG

Kolejny dzień w Bad Nauhaim zaczął się jak każdy inny. Pobudka o 7.30, szybki prysznic, śniadanie przygotowane tym razem przez grupę z Bułgarii i energiczny 20 minutowy marsz do szkoły na zajęcia. Warsztaty zaczęliśmy od zajęć integracyjnych, wspólnego tańca i śpiewu. Następnie, wspólnie z partnerem z innego kraju, musieliśmy namalować obraz. Nie było to jednak takie proste. Każdy miał zakryte oczy, a rysunek musiał współgrać z muzyką puszczaną w tle. Gdy już posprzątaliśmy po zabawie (co chwilę nam zajęło, gdyż wszyscy byliśmy ubrudzeni farbą) wymienialiśmy przemyślenia i wrażenia z wyjazdu, jak również planowaliśmy koncert pożegnalny. Każda grupa miała godzinę na próbę i wspólne dogadanie szczegółów. Następnie wszyscy razem zjedliśmy lunch w szkolnej stołówce i porozmawialiśmy. Popołudnie każdy spędzał według własnego uznania. Grupy z Bułgarii i Hiszpanii poszły na basen, zaś Turcy i my Polacy ruszyliśmy w miasto. Po zakupach, kawie i lodach cała nasza grupa wróciła do hostelu. Wieczorem, wszyscy razem zebraliśmy się w sali jadalnej, aby wysłuchać koncertu muzyki regionalnej. Później uczestniczyliśmy w warsztatach wokalnych i uczyliśmy się tradycyjnych niemieckich piosenek. Oprócz tego każda grupa zaprezentowała własną, narodową piosenkę. My wykonaliśmy znane w całej Polsce „Hej Sokoły!”, za co otrzymaliśmy owację na stojąco. Po występach i krótkich rozmowach, wszyscy zmęczeni, ale zadowoleni z kolejnego dnia w Bad Nauhaim położyliśmy się do łóżek.

DSC02064.JPG
DSC02079.JPG
DSC02108.JPG
DSC02114.JPG


Czwartek, 21 marca
Dzień rozpoczął się jak każdy dzień – pobudka, śniadanie i spacer do szkoły. W tym dniu mieliśmy jednak zaplanowane nowa zajęcia i koncert finałowy. Na początku zebraliśmy się w sali teatralnej, jak każdego dnia i rozmawialiśmy na temat występu wieczornego. Nasz polska grupa zadecydowała, że wykonamy utwór z użyciem gitary, bębnów i cajonów. Następnie poszliśmy na workshopy. Najpierw było ‘’stick fighting’’. Polegało to na „walczenie kijkami”. Tak naprawdę poznaliśmy pewien układ z kijkami. Zaraz po tym, była lekcja z instrumentami. Na początku każdy zagrał krótki rytm przedstawiający swoje imię. Potem była bitwa na cajony. Podzieliśmy się na dwie drużyny i mieliśmy zagrać wybraną melodię. Następnie była przerwa na lunch. Zaraz po tym mieliśmy chwilkę na ćwiczenie naszego utworu na nasz występ. No i nadszedł wreszcie monet – europejska impreza, lub koncert finałowy. Na początku był krótki występ pana od muzyki i kolacja. Następnie niemiecka zaśpiewała jedną piosenkę i nadszedł czas na występy przygotowane przez COMENIUS. Najpierw poszła grupa z Bułgarii. Przedstawili oni swoje tradycyjne tańce. Następnie wystąpiła turecka grupa z trzema piosenkami. Pierwsza była zaśpiewana solo, natomiast dwie kolejne były grane na fortepianie, również zaśpiewane. Po nich wystąpiła grupa hiszpańska z znanym tańcem „Macarena”. Wszyscy dobrze się bawili. No i nadszedł czas na Polskę. Przedstawiliśmy utwór, Kuba grał na gitarze, Weronika i Jagoda grały na bębnach, Marta na tamburynie i ja grałam na cajonie. Na koniec jeszcze niemiecka grupa zatańczyła parę tańców do współczesnej muzyki. To był nasz ostatni wieczór w Bad Nauheim.


DSC02118.JPG
DSC02135.JPG
DSC02146.JPG



W piątek ( 22.03.2013) od samego rana zaczęliśmy się pakować, zjedliśmy śniadanie, i poszliśmy na dworzec. Po dziewiątej byliśmy już na dworcu. Przed godziną dziesiątą przyjechał pociąg. Do Frankfurtu jechaliśmy z przesiadką. Około godziny jedenastej byliśmy już na miejscu. Autobusem dojechaliśmy do hostelu w którym mieliśmy spędzić ostatnią noc. Oddaliśmy bagaże do przechowalni i udaliśmy się na spacer po Frankfurcie. Zobaczyliśmy starówkę, katedrę i ratusz. Po spacerze po urokliwym starym mieście doszliśmy do ulicy handlowej, gdzie żegnaliśmy się z Bułgarami, którzy musieli udać się na lotnisko. Później mieliśmy czas wolny, który przeznaczyliśmy na zakup pamiątek i potrzebnych nam rzeczy. Po spacerze udaliśmy się do hostelu, gdzie rozpakowaliśmy się w naszych pokojach. Przed 19 wyszliśmy na kolacje do tradycyjnej niemieckiej restauracji. Po posiłku wróciliśmy do hotelu podziwiając Frankfurt nocą.
W sobotę ( 23.03.2013) spakowaliśmy wszystkie nasze rzeczy a następnie oddaliśmy bagaże do przechowalni . Zeszliśmy na śniadanie i pożegnaliśmy się ze wszystkimi. Po śniadaniu wyszliśmy do miasta. Dokonaliśmy ostatnich zakupów i wróciliśmy do hostelu po nasze bagaże. Poszliśmy na przystanek autobusowy, niestety okazało się, że nasz autobus nie jeździ, więc na dworzec dotarliśmy częściowo na piechotę, częściowo tramwajem. Na dworcu zjedliśmy obiad i kupiliśmy prowiant na podróż. Przed godziną 16 przyjechał już nasz autokar. Wszyscy się do niego zapakowaliśmy i rozpoczęła się nasza podróż powrotna do Polski. Gdy już jechaliśmy okazało się, że musimy się przesiadać do innego autokaru w Poznaniu.