Wyjazd do Bułgarii
16.02.2014 - 22.02.2014
DZIEŃ 1
Wcześnie rano zebraliśmy się pod szkołą. Następnie wyjechaliśmy busem do Warszawy na lotnisko. Polecieliśmy samolotem do stolicy Bułgarii - Sofii. Na miejscu udaliśmy się do hotelu. Popołudnie spędziliśmy w centrum handlowym, gdzie poznaliśmy uczniów z Hiszpanii i zrobiliśmy małe zakupy. Wieczorem pojechaliśmy zwiedzać centrum miasta.

DZIEŃ 2
O godzinie 11 wyruszyliśmy autobusem do Sliven. Po czterogodzinnej podróży wreszcie dotarliśmy na miejsce, gdzie poznaliśmy rodziny, u których mieszkaliśmy przez następny tydzień. Potem pojechaliśmy do ich domów, gdzie rozpakowaliśmy się i zjedliśmy posiłek. Wieczorem spotkaliśmy się z uczniami z wymiany. Poszliśmy do parku, a potem do kawiarni.

DZIEŃ 3
O 10 w szkole rozpoczęły się prezentacje, które przedstawiali Bułgarscy uczniowie, następnie zjedliśmy skromny poczęstunek i o godzinie 12 poszliśmy na warsztaty z robienie tradycyjnej biżuterii i ozdób z kolorowej masy. Po obiedzie w restauracji udaliśmy się do centrum miasta. Wieczorem odbyła się uroczysta kolacja dla wszystkich uczestników wymiany.

DZIEŃ 4
Rano wyjechaliśmy na całodzienną wycieczkę do uroczego miasteczka - Veliko Tarnowo. Na miejscu odwiedziliśmy muzeum figur woskowych opowiadające historię Bułgarii. Po obiedzie udaliśmy się do skansenu - Etar. Około 19 wróciliśmy do Sliven.

DZIEŃ 5
O 9 wybraliśmy się na koncert bułgarskiego zespołu wokalno - tanecznego. Następnie udaliśmy się do Urzędu Miasta Sliven, gdzie spotkaliśmy się z merem miasta, powiedzieliśmy kilka słów o naszych krajach.Po lunchu udaliśmy się do muzeum w Sliven a potem na koncert finałowy. Wieczorem wszyscy uczestnicy projektu poszli na dyskotekę z karaoke.
DZIEŃ 6
W piątek wybraliśmy się na wycieczkę w góry. Na szczyt wjechaliśmy starym, zniszczonym wyciągiem. Po powrocie przeszliśmy się po miasteczku, kupiliśmy pamiątki i zrobiliśmy zakupy na podróż powrotną. Około 18.30 w restauracji w centrum miasta odbył się odiad pożegnalny.

DZIEŃ 7
Wcześnie rano pożegnaliśmy się ze swoimi rodzinami i opuściliśmy Sliven. Po nieprzyjemnych przygodach z taksówkarzami dotarliśmy na lotnisko, skąd odlecieliśmy do Warszawy.